Czarni Królowie i Szamani, czyli Kultura Pucharów Lejkowatych w Polsce .

Czarni Królowie i Szamani, czyli Kultura Pucharów Lejkowatych w Polsce .
Władcy neolitycznej Europy. 

Pierwsza próba podbicia Słowian. 
Czas popsuć trochę krwi kościołowi , uniwersytetom, naukowcom … 
Większość odkryć naukowych zatrzymywanych jest dla garstki uczonych , a publikacje dotyczące nowych odkryć docierają do 200-300 uczonych , jednakże nie wpływa to na zmiany w edukacji, religii, historii , historii sztuki czy archeologii…

Zakłamanie . 

Mówi się o tym, że mieszkańcy Biskupina byli Prasłowianami i biada temu, kto będzie twierdził, że od nich pochodzą ludy germańskie.

Saamowie (Pochodzą od Rusów), jedna z najstarszych kultur Europejskich tej epoki ludzkości. 
Kiedyś żyli tu wszędzie. Od Hiszpanii po Rosję. Kolejne ludy spychały ich na coraz bardziej niegościnne tereny… Jeśli spojrzymy na ściany Lascaux i Altamiry, zobaczysz tam ich symbole, takie same, jakie wyryto na głazach wyznaczających miejsca ich seide, takie same, jakie sokiem z olchowej kory malują na skórze bębnów … 
Jaskinie Francji i Hiszpanii ozdobiła kultura, którą nazywamy magdaleńską. Łowcy reniferów. Żyli około dwunastu tysięcy lat temu… 

Wyróżniały ich podziemne świątynie kultury pucharów lejkowatych to w nich odkryto symbol podwójnego topora, labrys, występujący we wszystkich kulturach neolitycznych od Iranu po Skandynawię.

http://swiatowaliga.blogspot.com/2016/02/t-sprawiedliwosc-nieistnieje.html
Wiązany jest z kultem Księżyca i kultem wielkiej bogini, pramatki rodzaju ludzkiego, opiekującej się także wegetacją…Ta, która w greckiej mitologii występuje jako Persefona, a w etruskiej Phersipai…

  

Kolejny symbol częsty u neolitycznych rolników -Głowa byka. Kult męskości, zwierzęcej siły, płodności…. Jeszcze kultura minojska na Krecie i Therze oddawała cześć tym zwierzętom około 1800 roku przed naszą erą. W Egipcie święty byk Apis był czczony aż do schyłku okresu rzymskiego…
http://historiazakazana.hvs.pl/heksagram-czyli-opowiesc-o-ponadczasowej-symbolice-okultyzmu/
Symbol spirali…namalowany ok . sześciu tysięcy lat… To obcy ślad. Symbolika ludów rolniczych jest dla nas jasna i klarowna. Czcili boginię, składali ofiary wodom stojącym i bagnom… Czcili głowę byka. Potem przybyli do nich misjonarze niosący nową religie i nowe symbole.
Rolnicy przyszli na nasze ziemie od południa. Kolejne kultury i ludy, które wypierały łowców oraz myśliwych i zaczynały uprawiać ziemię. Należeli do nieco innego typu antropologicznego… 

Osiedli, zaczęli się rozwijać. Uprawa ziemi oznaczała kontrolę nad ilością posiadanego pożywienia. 
Zrezygnowali z koczowniczego trybu życia, osiedli w jednym miejscu, czasem tylko wędrowali z letnich siedzib do zimowych. Żyli tu spokojnie, aż przyszli do nich „misjonarze”. Przyszli z południa – Cztery tysiące pięćset lat przed naszą erą, może wcześniej. 
Zamieszkiwali tereny dzisiejszego Beninu. Przebyli Saharę i dotarli na Półwysep Apeniński. Tam zbudowali pierwsze osady, niezwykle rozwinięte jak na tamte czasy, z kanalizacją, doprowadzeniem wody… Eksploatowali złoża okruchowe miedzi i złota…
Oni pierwsi zdecydowali się wydrzeć przyrodzie metal. Nie umieli jeszcze wytapiać go z rudy, ale potrafili kuć i formować samorodki. W Hiszpanii było im za ciasno. W ciągu kilkuset lat opanowali ogromne tereny. 

Dotarli na Wyspy Brytyjskie, do Francji, główny ośrodek kultu mieli na Malcie. Wykuli tam wspaniałe podziemne świątynie. Przybyli do Danii i dalej na wschód. Do Polski… Wszędzie schemat organizacyjny był ten sam. 
Niewielka grupka przybyszów bez problemu podporządkowywała sobie miejscowe ludy. Zmuszała je do wznoszenia budowli z wielkich głazów – megalitów (Garnac w Bretanii, Stonehenge w Walii…) . Stanowili intelektualną awangardę ówczesnego świata. 

Dokonywali skomplikowanych obserwacji astronomicznych, umieli przeprowadzać zabiegi medyczne. Z tych stanowisk mamy ślady wyleczonych złamań kości, dokonywali nawet trepanacji czaszek…
I wszędzie znajdujemy ślady nowej religii. Jak się wydaje, wyznawali ją sami, nie walczyli z miejscowymi kultami, nikogo nie nawracali…

Przybyli z północnej Afryki. Tak. Oni byli czarni, podobnie jak część misjonarzy związanych z grupą Esseńczyków.
Z grobowców kujawskich wydobyto dotąd liczne czaszki. Znaleziono je w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych (XXw). 

Odnotowano tylko tyle, że zdradzały anomalie antropologiczne, czyli mówiąc po ludzku, archeolog, który je wykopał stwierdził, że czymś się różnią od pozostałych. 

W tej chwili z zachodu mamy informacje o dokładnych badaniach ich znalezisk z tego okresu pod megalitami… 

Mają w tej chwili co najmniej kilkudziesięciu Murzynów z terenów Francji i Hiszpanii. 
Ilekroć mówimy o wprowadzeniu na ziemiach Polski chrześcijaństwa, przed oczyma stają nam obrazy odmalowane w dziesiątkach książek historyczno-przygodowych. 

Przybywają wrogowie Słowian, misjonarze, obalają posągi dawnych bogów, a na ich miejscu ustawiają krzyże. 
Pogańskie bałwany są topione w mokradłach lub palone na stosach. Ruiny dawnych świątyń porasta trawa lub w miejscach tych zostają wzniesione kaplice… Jest to obraz po części prawdziwy. 

Pogaństwo jednak trzymało się nieźle i jeszcze w XIII a nawet XVII wieku notowano ślady dawnych kultów jako żywe, realne ośrodki religijne… Pogaństwo i okultyzm innych ludów dopasowane regionalnie trwa na ziemiach polskich po dziś dzień .

Dobrze wiemy, że chrześcijaństwo jest tylko nazwą ukrywającą okultystyczne kulty Babilonu …
Od wielu lat archeolodzy specjalizujący się w badaniu wczesnego średniowiecza poszukują wszelkich możliwych śladów dawnych kultów. Wyniki tych badań nie są oszałamiające. 

Kilka grodzisk wczesnosłowiańskich mogło, jak się przypuszcza, pełnić funkcje sakralne. Świadczą o tym jamy wypełnione dużą ilością popiołu, przepalonych szczątków ludzkich i zwierzęcych. 

Jeszcze mniej znaleziono posągów dawnych bogów.W Krakowie jest rzeźba Światowida wydobyta z rzeki Zbrucz, to najbardziej znane znalezisko . 

Prawie trzymetrowej wysokości kamienny słup, pokryty z czterech stron rzeźbami, zwieńczony głową, która czterema twarzami patrzy w cztery strony świata 

(wszystkie głowy 4 licych bóstw pochodzą wprost od babilońskiego Boga Ishchali, idąc dalej, można znaleźć identycznego 4 licego Buddę ,które twarze zowią się : Metta, Karuna, Uppekha & Mudita) . 
Znaleziono go w 1848 roku niedaleko Liskowa podczas prac nad regulacją rzeki. Miejscowy właściciel ziemski przekazał go Krakowskiej Akademii Umiejętności.

Archeolodzy wiążą posąg ze znajdującym się około trzy kilometry od tego miejsca grodem, który zapewne pełnił funkcje sakralne. Posąg obalony i wrzucony do rzeki z biegiem stuleci przesunął się nieco po jej dnie, by wreszcie utknąć na dobre w pobliżu brzegu. 

Nie jest też wykluczona inna interpretacja. Gdy do grodu doszły wieści o tym, jak władcy Rusi wprowadzają chrześcijaństwo, grupa kapłanów postanowiła ratować swego boga przed świętokradcami. 

Wynieśli go potajemnie z grodu i zagrzebali gdzieś na brzegu rzeki w oczekiwaniu na renesans słowiaństwa.

W Gzinie natrafiono na świątynię z czasów grubo poprzedzających nadejście Słowian . Na grodzisku kultury łużyckiej znaleziono jamę ofiarną o wymiarach przeszło dwa i pół na dwa i pół metra… W niej płonęło ognisko. 

Prawdopodobnie paliło się przez cały czas dozorowane przez kapłanów. 

Pośrodku była wykopana studzienka, do której zgarniano popioły. Jej głębokość wynosiła przeszło 4 metry. Na dnie znaleziono nieco ludzkich kości. Co ciekawe, z kolejnych warstw popiołu wydobywano resztki ofiar składanych miejscowym bóstwom czy może jednemu… 

Naczynia, wyroby z brązu, żelaza… Z analizy tego materiału wynika, że świątynia i jej palenisko funkcjonowały przez około 800 – 1000 lat. Pierwsze ofiary, z najgłębszych warstw, pochodzą z epoki brązu, te najmłodsze – z epoki żelaza. 

Założyli ją Łużyczanie, ale użytkowali także ich następcy. 
Kultura łużycka pojawia się około 1300 roku przed naszą erą, a więc w epoce brązu. Jej kres nadchodzi około VI wieku przed n.e, a więc już w epoce żelaza. 

Drzewa na budowę pierwszych grodów powalono siekierkami z brązu. Jednak scytyjskie strzały tkwiące w spalonych belkach są już żelazne… 

A więc, odkryte w latach trzydziestych ubiegłego stulecia grodzisko w Biskupinie stało się natchnieniem rozmaitych oszołomów. 

Dzięki ich wytężonej pracy powszechnie panuje opinia, że mieszkańcy Biskupina byli rosłymi, płowowłosymi Prasłowianami, spokojnym rolniczym ludem żyjącym w pokoju i dostatku… 

W dodatku wszyscy byli równi, bo jak zapewne wiecie, w Biskupinie wszystkie domy mają niemal identyczną powierzchnię.
W tej chwili zidentyfikowano kilkaset grodzisk, które pozostawił po sobie ten lud. I prawie żadnych osad otwartych. 

To nie były spokojne czasy. Przed sąsiadami broniono się sypiąc wały nawet sześciometrowej wysokości. Wiele grodów nosi ślady kilkakrotnego spalenia. 

Prawdopodobnie najazdy zbrojne były dość częste…

  

Zbadano niewielką liczbę ich kości, wówczas powszechnym zwyczajem było bowiem palenie zwłok zmarłych, ale z tego co zebrano, dużo można wydedukować. Byli niscy i przeważnie dość rachityczni. Wzrost mężczyzn rzadko przekraczał 154 centymetry.

 Ponadto w wielu wypadkach odnotowano ślady krzywicy. Zamiast więc wysokich i dobrze zbudowanych rolników, wyobraźmy sobie niskich, krzywonogich dzikusów.
Prasłowianie ?

Słowianie oficjalnie przybywają na nasze ziemie dopiero w V-VII wieku naszej ery. Mieszkańcy Biskupina prawie na pewno nie są naszymi przodkami.
Ślady kultury łużyckiej ciągną się od Ukrainy i Białorusi po Łabę…

Uprawiali ziemię, jednak wyżywić się z niej było trudno. Klimat był znacznie gorszy niż obecnie. Krótkie, chłodne, deszczowe lata, ciężkie zimy. Oblicza się, że z każdego wysianego ziarna uzyskiwali najwyżej trzy nowe… A nie zapominajmy, że jedną trzecią plonów trzeba było odłożyć na siew…

Mieli trochę bydła, które wypasali na łąkach nad jeziorem i w lasach. Jadali ryby, choć na przykład w Biskupinie nie ma wielu śladów wskazujących na to, że je łowili. 

Prawdopodobnie gdzieś nad jeziorem znajdowała się nie odkryta jeszcze osada rybacka, której mieszkańcy płacili haracz w postaci części połowów… Niemniej jednak ważną częścią diety było ludzkie mięso.

  
Wszyscy byli teoretycznie równi, ale wśród nich znajdowali się mniej równi i oni zostawali zjedzeni . Niscy, krzywonodzy kanibale. Nigdynie dajcie się zwieść powszechnie panującym stereotypom. Zawsze starajcie się dążyć w głąb, aż do prawdy…

Życie duchowe. Panteon „łużyczan” wpisuje się w system wierzeń ówczesnej Europy. Jak wszystkie ludy rolnicze tego okresu, oddawali cześć bogini matce, opiekunce stad. To bardzo stare kulty, sięgające neolitu. Ślady takich wierzeń znajdujemy w Iranie, na Bałkanach, u nas. Także rozwinięte cywilizacje Bliskiego Wschodu znały ten kult. Grecka Persefona, etruska Phersipai, egipska Izyda…
Kilkakrotnie znajdowano niewielkie figurki z brązu lub gliny, przedstawiające kobiety o silnie zaznaczonych cechach płciowych.

Czcili także bóstwo płci męskiej, prawdopodobnie wiążące się z kultem płodności i kultem solarnym. W ich osadach znajduje się gliniane fallusy i figurki falliczne, czasem ozdobione znakiem koła. Ich bóstwa żyły także w źródłach i wartkich strumieniach. Do nich wrzucali ofiary – potłuczone garnki, wyroby z brązu, a nawet szczątki zwierzęce.

  
W osadach archeolodzy niejednokrotnie natrafiali na naczynia gliniane w formie rogów. Przypuszcza się, że odgrywały one ważną rolę w obrzędach „dożynkowych”. To symboliczne rogi obfitości, które od wieków dzierżyli bogowie. Były wypełniane mlekiem, miodem, być może kumysem lub halucynogennym wywarem z muchomorów…

Na ziemiach polskich nie znaleziono dotąd wielu miejsc kultu tego ludu, jednak te, na które natrafiono, dają dużo do myślenia. Podczas badań Biskupina odkryto zachowaną w bagnistej glebie drewnianą, czworokątną nieckę zaopatrzoną w uchwyty oraz specjalne nacięcia pozwalające ją przenosić i mocować do ziemi. Niektórzy badacze, na przykład Witold Hensel, dopatrują się w niej czegoś w rodzaju przenośnego ołtarzyka. 

Wspomniałem już o figurkach symbolizujących bóstwa. Inną kategorią zabytków mogących mieć znaczenie dla ówczesnych obrzędów są tak zwane wózki kultowe. Wykonane najczęściej z metalu, przypominają nasze zabawki dziecięce. Dwa kółka, platforma, do niej przytwierdzone kaczuszki trzymające w dzióbkach kółeczka lub brzękadełka.
Przeznaczenie sakralne mogły posiadać także naczyńka i grzechotki w kształcie zwierząt lub ozdobione ich figurkami. 

  
Nie da się wykluczyć, że maski ze skóry zwierząt, których resztki znaleziono, miały zastosowanie kultowe. Być może podczas tańców obrzędowych. Używali fletów z cienkich kości, piszczałek, grzechotek… To w zasadzie wszystko, co wiadomo o ich muzyce sakralnej.

Podczas pogrzebów palili swoich zmarłych na stosach żywicznego drewna. Popioły zbierali do urn. Mieli, nazwijmy to, grobowce rodzinne, ale najczęściej mężczyzn i kobiety grzebano w różnych częściach cmentarzy. Na grobach ustawiali kamienie, a może i drewniane konstrukcje. Pogrzebowi towarzyszyła stypa, podczas której często zabijano kogoś i pożerano…

Tkali wzorzyste materiały, obwieszali się biżuterią, ozdabiali swoje naczynia wzorami geometrycznymi. Kuli na zimno i na gorąco brąz, robiąc z niego ciekawe przedmioty użytkowe. 

Chrzest Polski ,a realia !

W 880 r pogański książę,silny wielce, siedząc na Wiślech urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał. Ojciec posławszy do niego, kazał mu powiedzieć: »Dobrze by było, synu, abyś dał się ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej. Wspomnisz moje słowo «Tak się też stało”.

  
Rotunda A na Wawelu

Przedromański kościół budowany z okrzesków kamiennych murowanych na jaskółczy ogon. Zachował się po nim fundament i resztki ścian…, odkryto ją jeszcze w 1917 roku…

– Profesor Adolf Szyszko-Bohusz, jej badacz, jako pierwszy wykazał podobieństwa między nią a budowlami wielkomorawskmi. Obok znajdowały się ruiny kaplicy, w której pogrzebano dwóch mężczyzn… Oczywiście nie udało się ustalić ich tożsamości. Ale może jeden z nich to ten ochrzczony pod przymusem książę…Rotundę zbudowano w IX wieku, po podboju naszych ziem.

Baptysterium z Wiślicy

W 1962 roku w Wiślicy koło ulicy Solnej przeprowadzono wykopaliska. Sądzono, że gdzieś w tej okolicy znajdować się miał kościół pod wezwaniem świętego Mikołaja. Wspominały o nim bardzo stare dokumenty. I faktycznie udało się go odnaleźć. Był malutki, niecałe 4 na 5 metrów… 

Oceniono, że to budowla przedromańska. Warstwy kulturowe wokół niego datowano na okres panowania Mieszka I. Ale, co ciekawe, pod fundamentem znaleziono wylepioną z gipsu bardzo dużą misę, do której prowadziły trzy schodki… 

Przypominała jako żywo baseny chrzcielne znane choćby z siedziby Bolesława Chrobrego na Ostrowie Lednickim… To znaczy, że w chwili wznoszenia kościoła musiała już tam być. I musiała znajdować się w kiepskim stanie, skoro uznano, że nie warto dalej jej używać, ale zasypano gruzem i oparto o nią jeden z murów . To też ślad misji wielkomorawskich.
Tabliczki z Podebłocia

Natrafiono na nie w 1986 roku podczas badań grodziska w Podebłociu w ówczesnym województwie skierniewickim. Znaleziono je w jamie śmietnikowej i w wypełnisku zawalonej ziemianki. Trzy nieduże ułamki glinianych tabliczek, które wstrząsnęły archeologią…

  
Litery IHSI lub IXCH, wykonane alfabetem greckim. To christogramy – skróty oznaczające imię Jezusa Chrystusa lub skrót napisu Isus Christos Nika – Jezu Chryste zwyciężaj.

Znalezisko datowano na przełom VII i VIII wieku. Dziesiątki lat przez misją Cyryla i Metodego na Morawach i około stu siedemdziesięciu lat przed Mieszkiem I. Datowanie nie jest precyzyjne – zbadano nie same tabliczki, ale zawartość jamy, w której je znaleziono – można powiedzieć, kontekst archeologiczny, ale rozbieżności nie mogą być większe niż kilkadziesiąt lat… 

  
W 1996 roku wykonano dokładne badania tych zabytków.

Zrobiono bardzo dokładne badania mechanoskopowe. Były podejrzenia, że to przypadkowy ornament. Złośliwi rozpuszczali plotki, że tabliczki są autentyczne, ale napisy wyryli na nich dopiero archeolodzy… Analizy zrobiło laboratorium Komendy Głównej Policji. Stwierdzono, że ślady wyryto ostrokończystym przedmiotem, prawdopodobnie rysikiem, z całą pewnością przed wypaleniem, a jedna tabliczka została wykonana z glin występujących w basenie Morza Śródziemnego. 

  
Dwie pozostałe są zrobione z glin miejscowych… Nie wiemy, kim byli ich twórcy. Nie wiemy, ilu ich było. Ale po wsze czasy w annałach archeologii zapisze się nazwisko profesora Jerzego Gąssowskiego, który odkrył najstarszy ślad chrześcijaństwa na naszych ziemiach.

Nie da się wykluczyć, że książę opisany w „Żywocie świętego Metodego” wcale nie napadał na Morawy, ale prześladował chrześcijan mieszkających pod koniec IX wieku w Polsce. Morawianie w obronie współwyznawców najechali te tereny i zrzucili go z tronu.

Murzyni w Polsce w epoce neolitu.

  
Jak to możliwe? Przybywają Murzyni, wszędzie podporządkowują sobie miejscowe ludy, ludzi rasy białej… W jaki sposób, przecież nie dysponują przewagą militarną!? Jeśli stanowili tu tylko kastę wodzów i nie mieszali się z poddanymi, musiało ich być bardzo niewielu… Jeden na szczep, może jeden na plemię…

Widzieliście kiedyś spirale wyryte na kamieniach? (W Bretanii, na Malcie… ) Narkomani, którzy biorą pochodne LSD, często w swoich wizjach widzą właśnie takie spirale… Spirale te znajdujemy we wszystkich kulturach megalitycznych, od Danii po Maltę. A teraz, natrafiono na taką w podziemiach kopalni krzemienia pasiastego w Krzemionkach Opatowskich.

  
Murzyni przybyli tu jako misjonarze. Przynieśli nową religię… A także umiejętność sporządzania halucynogennych wywarów. Może mieli gotowe mieszanki ziołowo-grzybowe ze swojej afrykańskiej ojczyzny, może umieli robić je z miejscowych surowców?

Przypuszczalnie poili tymi truciznami tubylców. Wielogodzinny silny trans, narkotyczne wizje, to musiało robić wrażenie. Do tego przybysze posiadali znaczne umiejętności medyczne. Potrafili trepanować czaszki, borować chore zęby krzemiennymi wiertłami… Być może poza wywarami halucynogennymi byli również w stanie przyrządzać środki przeciwbólowe na bazie kompotu z makowin…
  
Malta jest kluczem do tej zagadki . Jej świątynie… Tam było centrum religijne i naukowe. Tam jeździło się po żony albo wydawać córki za mąż. Tam przypuszczalnie przyszli władcy pobierali nauki… 

Uczyli się astronomii, medycyny, odbywali coś na kształt rekolekcji religijnych… Na ścianach świątyń są wyryte rysunki statków… A podziemia kopalni w Krzemionkach Opatowskich mogą być jakąś daleką reminiscencją tamtych…

  
To największa osada, jaką kiedykolwiek zbadano. Stolica tego ludu, dziesiątki domostw… W tych kurhanach spoczywają najważniejsi członkowie plemienia. Czarni władcy neolitycznej Europy…

Duża wioska to cztery, czasem sześć budynków. Tu znaleziono ich może osiemdziesiąt. W tym miejscu nie było lasu. Wszędzie wokoło w glebie, w warstwach geologicznych mamy bardzo wysoką zawartość pyłków zbóż. Duża osada, rozległe tereny rolnicze. W promieniu dwóch kilometrów mamy ślady uprawy pszenicy płaskurki. 

  
Siedzieli tu jak u Pana Boga za piecem. Osada w zakolu rzeki, która wcześniej płynęła tamtędy – wskazał rząd dębów wyznaczających granice obozowiska. – otoczona od północy bagnami, a od południa polami. Nikt nie podjedzie niezauważony. W bagnach się utopi, na polach go widać… Hodowali zwierzęta, ciągle trafiamy na kawałki ich kości…

Cdn

Liga Świata

Reklamy