Max Goldstein i Protokoły mędrców Syjonu!

Max Goldstein i Protokoły mędrców Syjonu!
Gdyby wasi dziadowie i ojcowie uznali protokoły za prawdziwe, odsuwając od siebie wizje fałszywych protokołów użytych przez kościół do zniszczenia Palestyńczyków ,zrozumieliby ,że całe zło osadzone jest na strukturze hierarchii tworzącej tezy i antytezy każdej myśli i każdego słowa. Tak poprzez podział elita kontroluje ruch społeczny …
http://newspaper.hvs.pl/protokoly-medrcow-syjonu-1896-rok-podstawy-zniszczenia-swiata/

Gdy kościół obwinił Żydów za stworzenie protokołów mistrzów Syjonu, chodziło im tylko o to aby wypędzić Żydów z Palestyny i Europy, czego najlepszym dowodem jest przebieg pierwszej i drugiej wojny światowej tworzący przedsionek światowego obozu koncentracyjnego zwanego nowym porządkiem świata.

http://swiatowaliga.blogspot.com/2016/02/deklaracja-balfoura-i-syjonistyczna.html/

Syjonizm ruch o charakterze okultystycznej, w całej historii swego istnienia próbował narzucić nam swoją globalistyczną politykę poprzez wymuszenie terror i zamachy fałszywej flagi.

Oto jeden z przykładów działania syjonistów :

Max Goldstein

( en.m.wikipedia.org/wiki/Max_Goldstein )

Urodził się w Barlad (Vaslui), a następnie przeniósł się do Bukaresztu, gdzie został zagorzałym i radykalnym zwolennikiem komunizmu .

Za działalność wywrotową przeciwko rządowi Rumuni został skazany na 10 lat więzienia, jednak udało mu się uciec i schronić w Odessie (wówczas Odessa była częścią Imperium Rosyjskiego)… Max wrócił jednak z pieniędzmi i nowymi instrukcjami (syjonizm bardzo prężnie wspiera użytecznych ideologów i terrorystów – wystarczy spojrzeć na Kaczyńskiego, Tuska, Millera, Mikke…).

Goldstein stracił rękę, prawdopodobnie na skutek eksperymentów z materiałami wybuchowymi. Przez resztę swojego życia rękę zastępowała mu proteza haka. Policji rumuńska nazywała Goldsteina: „Hakiem”.

W listopadzie 1920 roku, Goldstein próbuje zamordować Constantina Argetoianu, Ministra Spraw Wewnętrznych,zaciekłego anty-syjonistycznego polityka. Próba ta nie powiodła się ponieważ bomba umieszczona w ministerialnym samochodzie zniszczyła szcześliwie tylko połowę auta.

W dniu 8 grudnia 1920 roku, Goldstein, Saul Osias i Leon Lichtblau, zorganizowali kolejny terrorystyczny atak bombowy.

Wykonana przez siebie urządzenie umieścili w sali senatu zabijając ministra sprawiedliwości, Dimitri Greceanu, który zmarł w szpitalu, jak również senatora Demetriu, Spirea Gheorghiu oraz greckokatolickiego biskup Oradea Marę.

Wsród rannych znalazł się także prezes senatu Constantin Coandy. Goldstein był przywódcą grupy terrorystycznej ,w której główną role grali anarchistyczni komuniści . (Totalitaryzm w Rumunii, pochodzenie i przejawy 1919/27 Narodowy Instytut Badań Totalitaryzmu, Bukareszt 1996, str. 150.)

(Coś więcej o komunizmie w ujęciu ogólno światowym : http://czuwajacy.blogspot.com/2016/02/chinski-atak-na-tybet-i-iii-rzesza-w.html)

Podejrzewa się, że ich grupa nie działała sama, ale miała wielu wspólników takich, jak Alecu Constantinescu, który w owym czasie był liderem skrajnie lewicowej Partii Socjalistycznej Republiki Rumunii.

Gdy w 1921 roku doszło do rozłamu w szeregach w/w organizacji (teza vs antyteza) utworzona została Rumuńska Partia Komunistyczna (Tymczasowa Komunistyczna Partia Socjalistyczna).

„Pierwszy zamach terrorystyczny w historii rządu rumuńskiego nastąpił w dniu 8 grudnia 1920 roku w sali posiedzeń Senatu.”

  
„Syjonistyczna Maszyna piekielna”,doprowadziła do zamachu stanu w wyniku ,którego , zabici zostali : ministr sprawiedliwości, Dimitri Greceanu i senatorowie Spiridon (Spirea) ,Radu Gheorghiu i Demetriusz, biskup Oradea. W senacie ranny został prezydent i generał Constantin Coand.

Głównym autorem tej masakry, która wstrząsnęła rumuńską opinią publiczną był Max Goldstein, urzędnik urodzony w Barlad (Vaslui), w wielodzietnej rodzinie właściciela sieci sklepów.

Człowiek nazywany „Hak”, ponieważ prawa ręka została mu amputowana, miał reputację specjalisty od materiałów wybuchowych i był artystą ucieczek.

Miał wtedy zaledwie 23 lata, ale już wtedy był recydywistą. W tym czasie był już skazany na 10 lat więzienia za zbrodnie przeciwko bezpieczeństwu państwa. Ale w lutym 1920 roku udało mu się oszukać czujność strażników, a następnie uciec z kraju.

Po kilku miesiącach pobytu w Odessie, wrócił jesienią do Bukaresztu, z postanowieniem „pomszczenia represjonowanych robotników ” przez akt terroryzmu.

  
Najpierw spróbował sabotować kolej. Jego wielokrotne próby nie przyniosły wielkich strat ani ofiar w ludziach. Następuje więc dokunuje ataku bombowego na senat.

Max Goldstein zostaje pojmany dopiero w listopadzie 1921 roku, kiedy próbuje wrócić do Rumunii. Goldstein zostaje zatrzymany w Giurgiu, a policja znajduje przy nim 15 kg materiałów wybuchowych.

Był to długi i głośny proces. Goldstein skazany został dożywotnio na ciężkie roboty, i zmarł w październiku 1925 w więzieniu Doftana po prawie 60 dniach strajku głodowego.

  
Atak z 1920 roku zaowocował delegalizacją wszystkich partii komunistycznych. Lider Partii Komunistycznej, Gheorghe Cristescu „Plapumaru” odrzucał wszelkie oskarżenia o spisek i zaangażowanie w atak zewnętrznych sił skupionych w ruchach syjonistyczno – komunistycznych.

W czasie rozprawy, Cristescu i Goldstein twierdzili, że ich działania były inspirowane anarchizmem. Zawzięcie chronili prawdziwych inspiratorów zamachu, choć poszlaki i dowody prowadziły do Rosji i Niemiec … (Użyte materiały były na użytku armii niemieckiej i rosyjskiej)

Przed śledczymi, Max Goldstein mówi szczegółowo, jak wraz ze wspólnikami podłożyli w senacie bombe domowej roboty.

  
„O 9 wieczorem pojechaliśmy do mojego domu w Loni, aby zabrać skrzynie z materiałami wybuchowymi i zawieść ją do senatu, jechaliśmy ulicami Decebal, Bd. Coltei, Bd. Carol i zaparkowaliśmy przed senatem.

Przeszedłem przez Senat Bd. Carol gdzie jest plac po niedawno zburzonym budynku i, weszliśmy przez małe drzwi prowadzące na dziedziniec Uniwersytetu, tam gdzie stały stare latryny, stamtąd dostaliśmy się przez okno na korytarza i schodami w górę do sali obrad senatu ,całą akcje udało nam się zakończyć po północy.

  
Wewnątrz budynku było spokojnie. Weszliśmy do środka i szliśmy prowadzeni przez Loni, który zbadał i znał układ pomieszczeń, wejść, wyjsć i rozkład mebli.

Zaminowałem ściany za zasłonami ,ponieważ to odsłonięte miejsce dawało duże pole rażenia, chodziło nam o całkowite zniszczenie tego miejsca reprezentującego reżim. (…) O 5 rano mechanizm sam się uruchomił tak aby wybuch nastąpił o godzinie 15.

  
Przyjechałem do domu, nie spałem czekałem na efekt naszych działań , natychmiast po śniadaniu przygotowanym przez Loni, poszedłem na kurs w pokoju, znajdującym się tuż obok holu prowadzącego do drzwi wejściowych senatu. Zrobiłem to, aby lepiej śledzić efekt naszej pracy, i aby odsunąć od siebie podejrzenia. Po 15 wróciłem bardzo podekscytowany do domu. Aby się trochę uspokoić, zażyliśmy brom. ”

Warto zwrócić uwagę, że na sali rozpraw znajdowała się kopia protokołów mędrców Syjonu i była podstawą działania oskarżenia ! Nie ma tutaj mowy o fałszowaniu dokumentu , chodzi tylko o jeden aspekt zepchnięcia winy z syjonizmu i tajnych bractw na Żydów … ( syjonizm łatwo wszedł w skórę swoich ofiar…)

Podobne procesy i schematy działań masonerii skupionej w ruchach komunistycznych były realizowane w Rosji, Niemczech, a nawet Francji … Każda z instytucji państwowych uważała ,że protokoły mędrców Syjonu są oryginalne , w takiej formie jaką prezentujemy wam w w/w linku…

( Coś więcej o syjonizmie :http://ligaswiatowa.hvs.pl/prawda-w-oczy-kole-syjonisci-to-nie-zydzi/ )

Liga Świata Rumunia

Reklamy