Paracelsus, różokrzyżowiec, lekarz i alchemik, czyli co ukrywa się za kłamstwem współczesnej medycyny

Paracelsus, różokrzyżowiec, lekarz i alchemik, czyli co ukrywa się za kłamstwem współczesnej medycyny.

” Monarchia, zwolennicy gry królewskiej, przyznali mi Paracelsusowi, tytuł księcia filozofii i medycyny.

W tym celu, zostałem wybrany przez jej Boga, aby rozwijać wszystkie swe fantazje wynikające z fałszywej i skomplikowanej pracy, zrozumiałej i wprowadzającej w błąd wszystkie wielkie rozumy tego świata.

Arystoteles, Gelena, Awicenna (https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Awicenna) i jakikolwiek inny zwolennik sztuki medycznej wprowadzali ludzi w błąd. Tak było, jest i będzie …”

Jest to, cześć pompatycznego manifestu Philippusa Aureolusa Theophrastusa von Hohenheim Bombastusa, zwanego przez różokrzyżowców Paracelsusem.

Ta nonkonformistyczna osobowość, nie przebierała w słowach, aby opisać zawód lekarza swoich czasów.

Paracelsus, w całkowicie sfałszowanej historii ludzkości, pozostaje jednym z najwybitniejszych lekarzy, alchemików i naukowców renesansu.

Philippus Aureolus Theophrastus von Hohenheim Bombastus, mason, alchemik i różokrzyżowiec, który przybrał pseudonim Paracelsus (imię słynnego rzymskiego lekarza), urodził się w 1493 roku, w miejscowości Maria Einsiedeln w kantonie Zurych, na terenie Szwajcarii.

Syn wybitnego lekarza, nauczył się od ojca podstaw medycyny.

Jako nastolatek, odkrył dzieło słynnego alchemika, Isaaca Hollandusa (https://de.m.wikipedia.org/wiki/Johann_Isaac_Hollandus), który podżegał go do praktyk „współczesnej medycyny”, aby ten poprzez sadystyczne eksperymenty, dociekał ostatecznych przyczyn chorób, tworząc szereg nowych działań potrafiących je „usunąć”.

W wieku 16 lat, został studentem Uniwersytetu w Bazylei, gdzie studiował medycynę, będąc w szczególności zainteresowany wszelakimi zabiegami chirurgicznymi i amputacjami …

W tym samym okresie, otrzymał już jako uczeń, tytuł wielkiego alchemika i okultysty, z rąk opata i członka bractwa zaprzysiężonych Johannes Trithemiusa, z instytutu Sponheim (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Johannes_Trithemius).

W tym także czasie on i jego mistrzowie nauczali fizycznego, astralnego i duchowego świata Kabały, wszystkich członków elit, którzy byli wstanie finansować działania bractwa różokrzyżowców.

Paracelsus, zdobył doświadczenie w zakresie alchemii i mineralogii. W wieku 23 lat, musiał opuścić Bazyleę, z powody konfliktu, z władzami miasta i włodarzami jego rodzimej uczelni.

Spór dotyczył jego studiów nad nekromancją.

(Nekromancja (gr. νεκρομαντεία nekromanteía) – forma praktyk magicznych, w której czarujący (nekromanta) przyzywa duchy zmarłych w celu poznania prawdopodobnych wersji przyszłości lub celach własnych (np. usług). Słowo nekromancja pochodzi od greckiego νεκρός nekrós – martwy oraz μαντεία – wróżyć.

Odstępczy król Izraela, Saul, udał się do takiej wróżki, aby wywołać zmarłego proroka Samuela (1 Sam 28, 4-19). Także w świecie grecko-rzymskim praktykowano nekromancję.

Najbardziej znaną fabułę związaną z nekromancją znajdujemy u Owidiusza, który opisał wywołanie Eurydyki przez jej męża, Orfeusza (Metamorfozy 10:49nn). W tego typu praktyki uwikłane były osoby z najwyższych sfer:

[Tettiks Kretenczyk] założył miasto koło miejsca wywoływania dusz zmarłych. Podobnie Spartanom wyrocznia nakazała przebłagać dusze Pausaniasa; sprowadzili z Italii wywoływaczy dusz, którzy złożyli ofiary i wywiedli dusze ze świątyni

(Plutarch/O odwlekaniu kary przez bogów 560F

[Antoninus] rozkazał mu zatem, aby wyszukał najlepszych magów i przy zastosowaniu zaklęcia zmarłych dowiedział się, jaki koniec go czeka (Herodian/Historia Cesarstwa Rzymskiego 4/12:4)

Usiłował przez święte obrzędy wedle praktyki magów wywołać ducha Agryppiny i ubłagać go (Swetoniusz/Neron 34)

W literaturze fantasy nekromancją nazywa się również dziedzinę magii, polegającą na ożywianiu zwłok lub szczątków ludzkich (nieumarli).

Za szczytowe osiągnięcie tak pojętej nekromancji uważany jest dający swoistą nieśmiertelność proces transformacji nekromanty w licza, podczas którego nekromanta umiera, lecz zostaje własną magią przywrócony do funkcjonowania jako nieumarły.)

Od tego czasu nasz bohater podróżował wiedziony astrologią i przepowiedniami okultystycznymi z miasta do miasta.

Jego podróż doprowadziła go Niemiec, Francji, Węgier, Holandii, Danii, Szwecji i Rosji, w której został schwytany przez Tatarów.

Khan, przywódca tatarów, uwielbiał go za zdumiewającą wiedzę na temat medycyny i alchemii. Paracelsus, towarzyszył nawet synowi Khana podczas misji dyplomatycznej do Konstantynopola.

Właśnie w trakcie tej misji, poznał arabskiego alchemika, który ujawnił mu najwyższy, uniwersalnym rozpuszczalnik alkaest (Jego zasadniczą właściwością jest rozpuszczanie wszystkiego do tzw. „materii pierwotnej”. Niektórzy z alchemików w alkaheście upatrywali bezcenne właściwości lecznicze, które mogły być wykorzystane do otrzymania uniwersalnego lekarstwa na wszelkie choroby – panaceum).
( Transmutacja według alchemików miała składać się z trzech etapów :

-) zrozumienia materii,
-) rozłożenia jej (do tego potrzebny jest rozpuszczalnik),
-)stworzenia innej, nowej materii )

Stworzenie nazwy „alkahest” przypisywane jest Paracelsusowi, który prawdopodobnie zaczerpnął ją z arabskiego القالي (czyt. al-kali) – ług, alkaliczny.

Według Michała Sędziwoja alkahest (nazywany też wodą filozoficzną) był stosowany do preparowania Merkuriusza filozoficznego – jednego z podstawowych „pierwiastków” alchemicznych występujący w różnych odmianach, nazywanego także „światłem astralnym” (pojęciem tym określano najróżniejsze stany i postaci materii).

Merkuriusz służył do rozpuszczania złota lub srebra podczas produkcji kamienia filozoficznego.

Paracelsus został zainicjowany przez syberyjskich i indyjskich szamanów.

( Przygotowanie alkahestu przez Sędziwoja opisane jest w jego Traktacie o soli :

„Weź sól stałą i lotną, złącz razem i nalej na to ducha saletry, zmieszaj i rozpuść w wodzie; otrzymana woda stanowi Merkuriusza triumfującego filozofów. Rozpuszcza ona wszystkie metale, drogie kamienie itd., gdyż jest ona rozpuszczalnikiem uniwersalnym i cudowną wodą ognistą”.

Opis ten oznacza, iż Sędziwój zmieszał ze sobą węglan potasu („sól stała”), chlorek amonu („sól lotna”) oraz kwas azotowy(V) („duch saletry”), dzięki czemu otrzymał swego rodzaju odmianę wody królewskiej.

Paracelsus, proponował własny przepis na alkahest, który opiera się na wapnie palonym, alkoholu etylowym oraz węglanie potasu – współcześnie mieszanina tych substancji jest używana jako musująca kąpiel do czyszczenia szkła laboratoryjnego.)

W swojej książce „The Secret Doctrine”, Helena Bławatska potwierdza, że Paracelsus, otrzymał prawdziwą inicjację od wielu szamanów, kreujących późniejszy niebezpieczny zawód lekarza.

Historia ludzkości, zna szereg tzw : ” specjalnych istot „, których przeznaczeniem jest pobudzanie rozwoju całej ludzkości.

Te, „demony”, prowadzą do czarnej matrycy odkrycia przez fizyczny rozkład ciała ludzkiego, w którym grzebią się Ci, którzy chcą osiągnąć świadomie lub nieświadomie tytuł bestii.

Nie ma to, nic wspólnego z medycyną łącząca genomy, atomy i cząstki ukrytego dna z konkretnymi organami wewnętrznymi.

( Współcześnie, można upatrywać „alkahestów” w dwóch kategoriach:

Nieorganicznej: np. woda – dzięki swej polarności może rozpuszczać wiele substancji o różnym charakterze chemicznym, kwas fluorowodorowy – który może rozpuszczać szkło (co nawiązuje do głównej sprzeczności w teorii alkahestu).

Organicznej: np. aceton – powszechnie stosowany rozpuszczalnik w niemal każdym laboratorium (rozpuszcza się w nim wiele tworzyw sztucznych, lakierów, tłuszczy i innych substancji organicznych – wliczając w to np. acetylen); tetrahydrofuran – THF – dzięki obecności atomu tlenu w jego strukturze bez trudu może być ligandem wielu kationów np. Mg2+, a także stanowić doskonałe środowisko do przeprowadzania różnorodnych reakcji –zwłaszcza z zastosowaniem związków metaloorganicznych; jest świetnym rozpuszczalnikiem dla polimerów, dzięki czemu znajduje zastosowanie w chromatografii wykluczania sterycznego (chromatografii żelowej, GPC).)

Każdy kandydat pragnący oświecenia, odwiedzić musi „cytadele wiedzy”, aby zostać zainicjowanym.

Paracelsus, spędził kilka lat w fizycznej i metafizycznej cytadeli na terenie pustelni, Aszramy, gdzie zdobył ogromną wiedzę. (opisuje to Elena Roericha (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Helena_Roerich)).

Po powrocie do Europy, Paracelsus podróżował wzdłuż Dunaju i udał się do Włoch, gdzie pracował jako lekarz wojskowy.

Tam rozpoczął swoją serię „cudownych uzdrowień”. Następnie, znów zaczął studiować na Uniwersytecie w Bazylei, z którego szybko został ponownie wypędzony, ze względu na wyzywające zachowanie i krytykę osób (autorytetów), które praktykowały konwencjonalne metody medyczne.

Zanim rektor wypędził Paracelsusa, ten zorganizował pokaz i wykład, dla wszystkich pracowników uczelni.

” Szanowni Państwo, ujawnię wam największe sekrety medycyny. ”

I tutaj, rozpoczął serię eksperymentów, znanych dzisiejszym lekarzom jako sposoby oszukiwania natury.

Dla każdego logicznie myślącego człowieka, jest to zniewaga ciała ludzkiego … Lekarze byli oburzeni eksperymentami okultysty, który krzyczał do opuszczających salę medyków :

” Jeśli nie chce słuchać tajemnic fermentacji przez gnicie, to nie jesteś godni tytułu doktora … ”

Musicie wiedzieć, że cała dzisiejsza medycyna, oparta jest na sekrecie alchemii, i nie ma nic wspólnego z leczeniem, lecz eksperymentami, które można legalnie za pomocą prawa (licencji – http://ligaswiata.blogspot.com/2016/07/tajemnica-licencji.html) dokonywać ma niewinnych ludziach.

Medycyna i farmacja – alchemia fizyczna, to legalny sposób poszukiwania możliwości na ożywienie umarłych tkanek.

Lekarze, najniższego szczebla, za pomocą farmacji, dostarczają okultystą ciał do dalszej psychicznej i fizycznej obróbki alchemicznej …

Gnicie, jest ważnym procesem alchemicznym i etapem transformacji. Paracelsus, nie chciał wyśmiewać tych ludzi, lecz wprowadzić ich w tajne arkana alchemii i nekromancji (https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Nekromancja) – medycyny współczesnej.

Była to, próba objawienia, która dziś przechodzą wszyscy kandydaci na tzw : lekarzy. Próba typuje typowe wzorce myślowe dla psychopatów, gotowych do grzebania się w ludzkich ciałach, tworzących ludzką rzeźnie.

Akceptujecie to poprzez tabu obróbki ciał zwierząt, wojen, operacji …

Paracelsus w 1530 roku, przybył do Norymbergi, gdzie został oskarżony przez lekarzy, o liczne oszustwa.

M.in. leczył on za opłatą nieuleczalne choroby takie jak słoniowaciznę.

W 1536 roku, wyszła jego praca „Wielka Księga chirurgii”, zawierająca jego teorie alchemiczno – medyczne.

(Większość jego dzieł, zostało wydanych już po jego śmierci. )

Paracelsus, w tym samym roku, został zaproszony do Salzburga przez księcia Ernesta, wielkiego sympatyka sztuki królewskiej, alchemii i nekromancji.

I właśnie tutaj, w wieku 48 lat (wrzesień 1541 roku) , Paracelsus „umiera” jako mistrz współczesnej medycyny, farmakologii i alchemii.

Nie ukrywajmy tego, Paracelsus tak jak większość masonów, zbudował swoją wiedzę na kradzieży i przyswojeniu sobie wiedzy innych osób. Był dobrym uczniem mistrzów, których okradał i wykorzystywał.

Zwalczał on nieprzychylne masonerii opinie i metody medyczne gwałtownie (np. spalił wszystkie księgi medycyny naturalnej), bazując na eksperymentach i niepotwierdzonych teoriach, co nadrobił erudycją.

Paracelsus, stworzył strój medyka na bazie pedantycznego długiego ubrania noszonego przez derwiszów, czarowników, czarodziejki i cyganów, którzy wywoływali białe duchy z promieni ciał niebieskich i porannej rosy. To ci ludzie, przywracali wzrok niewidomym, leczyli nieuleczalnie chorych i trędowatych, a nawet wskrzeszali martwych.

Paracelsus, uważał, że naturalna magia jest obecna we wszystkich rzeczach i że jest ona jest w rzeczywistości „mocą, która pochodzi od Boga.”

Nie powiedział ludziom tylko od jakiego Boga, ta moc pochodzi, czy od Boga patrzącego, czy od Boga – Demiurga wykorzystywanego przez elity, do władania innymi ludźmi.

http://ligaswiata.blogspot.com/2016/10/twoj-bog-diabe-czyli-saturn.html

Jeśli, chcecie komuś podziękować za opium i rtęć w medycynie i farmacji, to możecie zgłosić się do samego Paracelsusa.

To właśnie on, mieszał alkohol z opium, dzięki czemu otrzymywał laudanum.

(Laudanum – dawna nazwa nalewki z opium, zawierająca około 10% opium (co odpowiada 1% morfiny).

W XVI wieku Paracelsus odkrył, że alkaloidy zawarte w opium są lepiej rozpuszczalne w alkoholu niż w wodzie.

Początkowo każdy alkoholowy ekstrakt opium zwany był laudanum, a nazwę (od łac. laudare – chwalić) wprowadził sam Paracelsus.

Jednakże dopiero Thomas Sydenham, wprowadził laudanum szeroko do lecznictwa. Opublikował on w 1676 r. pracę Medical Observations Concerning the History and Cure of Acute Diseases, w której polecał laudanum w terapii licznych chorób, zapoczątkowując około 250-letni okres świetności laudanum w historii medycyny.

Na przestrzeni XVIII i XIX w. laudanum było środkiem stosowanym w leczeniu wielu – nawet banalnych – chorób, powodując liczne przypadki uzależnienia.

Ponadto było to potęgowane faktem, że laudanum było tańsze od wina czy ginu, gdyż jako lek nie było objęte podatkiem akcyzowym. )

Syfilis, był leczony małymi dawkami rtęci, ponieważ twierdzono, że jeśli coś występuje w przyrodzie nie jest toksyczne. I chyba według tej zasady podaje się rtęć w szczepionkach, szkodząc nerkom i układowi nerwowemu.

A jak Alchemik

Jego wiara w magię naturalną doprowadziła go do uprawiania astrologii.

Wierzył, że gwiazdy i planety wpływają na życie, materie, a także ludzi, z pominięciem ich wolnej woli, którą trzeba kształtować poprzez władze.

Paracelsus, tworzył magiczne talizmany przenoszące moc danej planety i wpływające na energię astralną noszących je osób.

( Zwrócić należy uwagę, że wszystkie firmy, zawody w tym zawód lekarza i farmaceuty, które odżegnują się od czarów i zabobonów używają logotypów okultystycznych będących sposobem ochrony ich zawodu, dzięki czarnej magii … )

Jedno z najbardziej znanych przesłań alchemii mówi, że dusza i ciało stanowią jedno i bez jednego, nie można wyleczyć drugiego.

Człowiek, nie jest taki sam jak jego fizyczne ciało. Serce i umysł jest częścią człowieka, którego dusza jest jak gwiazda, słońce, wokół którego zbudowany jest cały świat organizmu.

Tylko jedność serca, umysłu i duszy, pozwalają na odkrycie wszystkich tajemnic natury, płynącej z samowiedzy i obserwacji, a nie nauki.

Cała wiedza potrzeba do życia, jest dostępna człowiekowi zaraz po urodzeniu.

Jak to możliwe.?!

Otóż, wszystkie obiekty we wszechświecie postrzegane są jako makrokosmos i mikrokosmos, jest to zasada równoważności, która możecie odczytać np. na Szmaragdowej Tablicy Hermesa Trismegistus.

Co się dzieje na dole, dzieje się i powyżej. Organizm człowieka, jest kopią wszechświata, oraz otoczenia, które powinno być nienaruszalne przez człowieka.

Wszystkie zmiany prowadzą do chorób środowiska i mieszkających w nim osób.

Więc, jak to ma się do cywilizacji (syfilizacji), rozwoju, miejskich ośrodków przemysłowych, czarnej technologii śmierci i kontroli.?!

Praca to pasja, efekt naturalnej magii, polegającej na zjednoczeniu człowieka jako kreatora domu, odzieży i płodów rolnych … z przyrodą. Magiczne cnoty obracają się wokół natury, a nie w kręgu jej niszczenia na potrzeby cywilizacji, postęp i technologii.

To, co nie zostało stworzone z wolnych atomów, wyłaniających się z istoty natury, nigdy nie będzie częścią ludzkiej natury.

Rośliny, minerały oraz obróbka metalu tworzą leki i amulety oddziałujące przez swój skład na ciało ludzkie. Chodzi tu o proces łączenia atomów, ciało łączy się w sposób niewidzialny przez strukturę atomowe z wszystkim co zrodziło się z natury.

Cała chemia – medyczna, alchemia technologiczna oraz wyposażenie naszych domów, nie łączy się z naszym ciałem i naszymi atomami, jest to atak obcych form nie występujących w naturze, które w żaden sposób nie mogą się w naturalny sposób połączyć z ciałem człowieka, czy przyrodą.

Chyba, że mamy odczynienia z czarną magią i nekromancją. Otóż każdy mag, mistyk, alchemik zaczyna od alchemii i wiedzy pozytywnej, ale poprzez okultyzm, kończy na nekromancji.

Jeśli, nekromanta tworzy zarysy medycyny, polityki, religii, nauki, technologii … , nie ma prawa wyniknąć z tego nic dobrego, bowiem zasadą nekromancji, jest władza czynnika nadrzędnego nad czynnikiem podległym jego woli.

Paracelsus, wszedł w świat nekromancji i czarnej alchemii, pragną stworzyć miniaturowego człowieka, którego nazwał „homunkulus” (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Homunculus).

Opisał to w swej książęce : ” O naturze człowieka” :

” Natura, jako osiągniecie magicznej receptury.

W alembiku (urządzenie do destylacji, i tutaj uwaga, alkohol jest wytworem alchemii, wpływającym na niestabilność umysłową i zagładę komórek umysłowych poprzez transformacje fizyczną. ), trzymaj męskie nasienie przez 40 dni.

Poczekaj, aż nasienie zacznie się rozwadniać i przyjmę formę przejrzystego odbicia człowieka bez substancji duchowej.

Musisz ostrożnie i uważnie karmić codziennie ten nowy produkt ludzką krwią przez 40 tygodni w stałej temperaturze wnętrza ludzkiego ciała (lub konia), aż do momentu w którym produkt, stanie się prawdziwym żywym dzieckiem, zrodzonym nie z kobiety i dlatego mniejszym …”

Cała ta praca wskazuje na zaawansowaną wiedzę ma temat zasad ludzkiego magnetyzmu i subtelnej wiedzy astralnej i ezoterycznej.

Wszystkie eksperymenty okultystów, pociągają za sobą śmierć wielu osób – niewolników, głupich wojowników, posłusznych woli swoich panów.

Urodziłeś się w tym świecie, aby stać się aniołem (istotą ascendentną), a nie demonem. Dlatego zawsze dąż do celu, dla którego stworzył cię Bóg. Jeśli posiadasz jakikolwiek talent, pokaż go w sposób swobodny i radosny, bądź słońcem, które w splendorze pokazuje swoje umiejętności.

Masz wystarczająco dużo w swym fizycznym ciele mądrości, aby nie szkodzić swojemu organizmowi alkoholem, chemią, seksem z więcej niż jednym partnerem i naukami nie mającymi nic wspólnego z naturą. Nie psuj domu wiecznego.

Wszystko rodzi owoce, nawet jeśli ukryjemy sekretne pędy, to i tak ktoś zauważy ich dziwne owoce. (Owoce polityki, religii, technologii, nauki, militaryzacji, pseudo wolności, tolerancji wobec zła, już odczuwamy.)

Naukowiec

Wróg natury, jest teoretycznie bardziej inteligentny od niej, oszuka ją, ale to ona udzieli mu lub jego dzieciom niezapomnianej lekcji pokory.

Najbardziej skutecznym lekiem jest miłość. Sztuka medycyny jest zakorzeniona w sercu. Jeśli twoje serce jest nieszczere, wasz lekarz również nie jest szczery. Jeśli twoje serce jest szczere, więc i taki będzie wasz wewnętrzny lekarz.

Praktyka pokory wobec ludzi i Boga. Kto gardzi ludźmi, nie wyznaje żadnego Boga, i choćby nazywał coś bogiem, dla swoich potrzeb, będzie tylko za pomocą tego Boga kontrolował innych ludzi i samego siebie.

Człowiek, żyje w czasie, a Bóg – w Wieczności. Dlatego jego prawa są wieczne, a ludzkie przemijają.

Liga Świata
Dydymus

P.s

Znacie stan mojego zdrowia (https://www.facebook.com/ligaswiataeurope/posts/850499398384277), jeśli chcecie mi pomóc (życie, terapia komórkami macierzystymi 28.000 dolarów, lub eutanazja w godziwych warunkach …), i jeśli podoba się wam, to co robię od prawie 20 lat, zawsze możecie wesprzeć nasze działania darowizną, przeznaczoną na konkretny cel …

08 2490 1044 0000 4200 3844 7097 TMobile

Reklamy