Rodziny masońskie : Żuławscy, czyli dekonstrukcja człowieka …

Rodziny Masońskie : Żuławscy, czyli dekonstrukcja człowieka, według założeń filozofów niemieckich

Z jednej strony mamy dekonstrukcje toksyczną, jaką zapoczątkował w polskim kinie Pasikowski i kontynuuje ten trend upadku – Vega, który w czasach pozytywnych relacji społecznych, byłyby co najwyżej głosem patologii potrzebującym leczenia psychiatrycznego.

Głos patologii dotyka prosty odcinek mas społecznych, pragnących żyć w anonimowym, iluzorycznym świecie fantazji kultu ciała oraz patologii nałogów i popędów …

Z drugiej strony, mamy dekonstrukcję mas pseudo intelektualnych, której perwersja dokonań, przekracza wszystkie obrzydliwości świata, a mimo to, jest nazywana sztuką, a jej twórcy – artystami.

http://samostanowienie.blogspot.com/2018/01/jak-przestac-byc-produktem-masowej.html

Kim są, ci pseudo artyści, których psychopatologiczne podejście do życia, ma uruchomić pragnienie patologicznej autodestrukcji zakorzenionej w bezsensie jestestwa ?

Rodzeństwo Żuławskich, Jerzy, Sławomir i Zygmunt oraz Janusz, Bogdan, Witold oraz ich siostra Jadwiga, to rodzina artystów, dekonstrukcyjnych myślicieli, czerpiących garściami z prometeizmu kabały i masońskich dzieł mistycznych, ubranych w niemiecką doktrynę filozoficzną …

Rodzina Żuławskich w (polskim i francuskim) kraju wybranym, należy do najpłodniejszych pod względem artystycznej propagandy dekonstrukcji, która kładzie kres idei moralności .

( Warto poczytać o Mickiewiczu i JP II : http://swiatowaliga.blogspot.com/2018/01/fantastyczny-szewc-czyli-kim-by-jeden-z.html )

Przedstawiciele tej rodziny, są niezwykle płodni szczególnie na polu literackim, plastycznym, muzycznym i filmowym, nadal zadziwiając różnorodnością i skalą twórczych ataków na ludzki umysł.

Pobudzenie do sadyzmu, masochizmu, feminizmu, genderyzmu i wszystkich innych odmian panseksualizmu, to wydźwięk ich paneuropejskich działań …

https://ligaswiata.blogspot.com/2017/03/panaseksualizm-i-6-krokow-spoecznej.html

https://wojciechdydymusdydymski.wordpress.com/2017/11/27/dekonstrukcja-przez-otwarty-seksualizm/

https://mowanienawiscinieistnieje.wordpress.com/2016/07/08/poprawnosc-polityczna-dekonstrukcja-i-nowomowa-czyli-teoria-krytyczna/

Ten dekonstrukcyjny marsz rozpoczął się się pod koniec dziewiętnastego wieku i nabrał rozpędu na początku dwudziestego wieku, na terenie polski i zaczął ewoluować, do tworu ponadnarodowego. Podróże Żuławskich do Francji, Włoch, Niemiec … odbiły się szerokim echem, które zdekonstruowało europejską awangardę artystyczną …

Jerzy Żuławski (1874–1915), to pisarz, poeta, tłumacz, dramaturg okresu Młodej Polski, doktor filozofii, a także żołnierz Legionów Polskich i współredaktor pisma „Do broni”.

Masonom zawsze tęskno do broni, aby bronić ciaglę nowo podbijanych państw dekonstruujących się pod wpływem iluzji historii i tradycji osadzonej na ideologi – dzielnej i nieprzejednanej hierarchii …

Jerzy, związany był z krakowską bohemą artystyczną, był przedstawicielem dekadentyzmu i katastrofizmu, co przekazuje na w
„trylogii księżycowej”: „Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca” (1903), „Zwycięzca” (1910) i „Stara Ziemia” (1911), w której połączył fantastykę naukową z antyutopijną wizją rozwoju cywilizacyjnego, opartego na mistycyzmie tajnych bractw.

Co ciekawe, książki te wywarły wpływ na współczesne kino si-fi i możemy zobaczyć naleciałości tego mistycyzmu kabalistycznego w Prometeuszu, Obcym, czy terminatorze …

Przy czym, film taki jak : na srebrnym globie, zawiera filozoficzne i sadomasochistyczne przesłanie, wbijające się w ludzki mózg, jak wirus dekonstrukcji …

Jest to, zakazany obraz i niekiedy, można obejrzeć go nad ranem na wybranych kanałach telewizyjnych, aby zmęczony umysł plebsu, nie pojął złożoności ponad dwugodzinnego dialogu i wewnętrznego monologu filozoficznego … opisującego naszą chorą, odrealnioną i iluzoryczną rzeczywistość …

http://m.cda.pl/video/236942ed

Jerzy, uważany jest obok Władysława Umińskiego i Antoniego Langiera, za jednego z prekursorów polskiej literatury mistyczno – fantastycznonaukowej.

” Ojciec mój przerastał intelektualnie swoje środowisko. Jego umysł wybiegał poza epokę. Był on jedynym pisarzem Młodej Polski, poza Stanisławem Brzozowskim, którego więcej obchodziły sprawy ogólnoludzkie niż problemy czysto polskie, a przez to w jakiś sposób prowincjonalne.

Żaden ze znanych polskich autorów tego okresu nie potrafił wydostać się poza zaczarowane koło tak zwanej sprawy polskiej – nie mówiąc już o wydostaniu się poza krąg naszej planety. Zrobił to tylko Jerzy Żuławski. ” Marek Żuławski, w „Studium do autoportretu”, (Warszawa 1980).

Syjonistyczno masońskie elity artystyczne, którym zawdzięczamy powolny upadek moralny i zapaść ludzkiej tożsamości, trzymają się razem, bowiem sitwa narzuca kierunek rozwoju młodemu pokoleniu na wszystkich etapach ich (uśredniającej) edukacji …

Przykładem działania sitw, jest ich bezproduktywne podejście do życia, które poprzez nudę kreuje artystyczny świat fikcji i urojeń …

Jan Kasprowicz z Poronina przyjmował u siebie m.in. : Leopolda Staffa, Władysława Orkana, Jerzego Żuławskiego … to właśnie w takich oborach intelektualnych, tworzyło się wizje prowadzenia plebsu przez idee władzy …

Trylogia Księżycowa, jako majstersztyk dekonstrukcji, była tłumaczona przez masonów w Niemczech, Rosji, Węgrzech, Czechach … a zdekonstruowany działaniami Jerzego Żuławskiego – Stanisław Lem, został ukształtowany na mistycyzmie kabalistycznym …

Andrzej Żuławski, stryjeczny wnuk pisarza, nakręcił film ” Na srebrnym globie „, film tak bardzo zbliżył się do prawdy powstania chrześcijaństwa, że musiał przeleżeć w magazynach ładnych kilka lat, aż do czasu, kiedy ludzie stali się zbyt tępi, aby pojąć działania dekonstruktorów …

Oprócz nowatorskiej prozy, Jerzy Żuławski pisał poezje, dramaty alegoryczne, eseje i nowele, przekładał na język polski wiersze francuskich symbolistów, którzy aż kipieli masoństwem, wywodzącym się od różokrzyżowców.

http://swiatowaliga.blogspot.com/2018/01/fantastyczny-szewc-czyli-kim-by-jeden-z.html

Pisarz wraz z żoną, Kazimierą z Hanickich Żuławską, od końca 1909 roku mieszkał w Zakopanem, w willi Łada, gdzie też wychowali się jego trzej synowie, Juliusz, Marek i Wawrzyniec, podawani od najmłodszych lat ideologi mesjanizmu, o której często rozprawiali goście ojca, tacy jak :
Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Kasprowicz, Leopold Staff, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tadeusz Boy-Żeleński, Stanisław Przybyszewski…

Marek Żuławski (1908–1985), to malarz, rysownik, grafik; pisarz, eseista i krytyk sztuki.

Urodzony w Rzymie, dzieciństwo spędził w Zakopanem. Jako student warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych – w latach 1926–1933 zgłębiał tajniki malarskiego warsztatu w pracowniach: prof. Karola Tichego, a następnie prof. Felicjana Kowarskiego.

W 1935 roku, wyjechał na stypendium do Paryża (Wielka Loża) i odtąd mieszkał stale za granicą; od 1937 roku w Londynie (Wielka Loża).

W czasie wojny projektował między innymi plakaty wołające o pomoc dla powstańczej Warszawy. Po upadku powstania udało mu się zobaczyć ruiny stolicy, a wykonany wówczas cykl rysunków stał się cennym dokumentem tamtych czasów.

( Chciałem tylko wam przypomnieć jak syjoniści zachowali się w stosunku do Żydów, zbijając kokosy na wielkim, mistycznym wydarzeniu : https://ligaziemi.wordpress.com/2016/04/20/126/ )

Artyści, tworzący tradycje mitu historycznego, są świadkami iluzji, która w rzeczywistości wyglądała inaczej … za każde kłamstwo, elita nagradza artystów, ponieważ papier i płótno zniosą wszystko ..

Przykład lojalności Marka Żuławskiego względem polskich i światowych elit, został nagrodzony, możliwością portretowania m.in.: królowej brytyjskiej, dzięki czemu stał się dokumentalistą, utrwalającym iluzje, hierarchicznej rzeczywistości.

„Moje malarstwo jest pełne aluzji – deklarował artysta. – Ma na celu tworzenie nastroju, klimatu, atmosfery, która zmusza widza do refleksji. Pragnę, aby obraz był czymś więcej niż arytmetyczną sumą swoich elementów, żeby był symbolem albo wizualną interpretacją przeżycia.”

„Oto malarz pięknoduch, obywatel Europy mieniący się zapewne w duchu spadkobiercą jej dóbr kulturalnych; koneser sztuki, obcujący po wielokroć z arcydziełami będącymi ozdobą muzeów tej części świata; mężczyzna piękny i wykwintny, kochający życie, kobiety i to, co można było nazwać pięknym w czasach istnienia estetyki formalnej; artysta z najlepszych sfer, dokonujący odpowiednich wyborów estetycznych, który w martwej naturze przedkłada stare szkło i porcelanę nad gliniane dzbany i emaliowane kubki a winogrona nad cebulę, który w aktach woli kobiety młode i ładne niż stare i brzydkie, wnętrza zaś lubi przestronne i dobrze umeblowane; który – wreszcie – woli ukazywać ludzi, kiedy grają na fortepianie najwyższej marki, niż kiedy tłuką kamienienie na drogach – ten artysta z niespotykaną prostotą, z dnia na dzień nieomal podejmuje kronikarski obowiązek mający dawać owo świadectwo historii, a nawet próbuje wpływać na losy właśnie wtedy, gdy wielu innym zadrżała dłoń i wymykały się wątpliwości sprowadzone do jednego ogólnego pytania: czy po Oświęcimiu możliwa jest poezja?” – pisała Anda Rottenberg (mason) we wstępie do katalogu jednej z jego wystaw w 1989 roku.

Juliusz Żuławski (1910–1999) – poeta, prozaik, eseista dramaturg, edytor, tłumacz literatury anglosaskiej, taternik, alpinista, żeglarz.

Studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej.
Naoczny świadek prawie całego dwudziestego wieku, a raczej jego iluzorycznego hierarchicznego obrazu, stworzonego za pomocą siły i strachu.

Pracował w zespole redakcyjnym „Kuźnicy”, „Twórczości” i wstrzymanego przez władze miesięcznika „Europa” – co spowodowało jego wystąpienie z PZPR (1957) wraz z grupą innych pisarzy.

Pisał między innymi w „Przeglądzie Kulturalnym” i w „Tygodniku Powszechnym”. Był członkiem zarządu Związku Literatów Polskich (1947–1950 i 1956–1959) oraz polskiego PEN-Clubu (od 1966) – i jego prezesem (1978–1983 i 1988–1991).

Jeśli, masz wpływ na prasę, krążącą od plebsu po klasę średnią, możesz zaszczepiać myśli, tak, jak dziś szczepi się ludzi i dzieci, zabójczyni szczepionkami …

https://archiwaipnpolska.wordpress.com/2017/01/13/protokoly-medrcow-syjonu-1896-r/

Żona Juliusza, Paulina Żuławska (1918–2008), była projektantką, współzałożycielką Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Ich córki to Agnieszka i Ewa.

Agnieszka Żuławska-Umeda jest japonistką, tłumaczką języka japońskiego, doktorem nauk humanistycznych, adiunktem japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Jej mąż, zmarły w 2012 roku Yoshiho Umeda, był działaczem opozycji demokratycznej w Polsce oraz doradcą Lecha Wałęsy i „Solidarności”.

Ich córka Hana Umeda, performerka i instruktorka, krzewi nad Wisłą kulturę japońską ucząc Polaków tańca nihon buyo.

Ewa Żuławska-Bogacka, to z kolei malarka i graficzka. Jej mąż, pianista Janusz Bogacki, jazzman i aranżer, jest kompozytorem muzyki do wielu przedstawień teatralnych. Ich syn, Tomasz Bogacki, jest również muzykiem – gitarzystą, kompozytorem, aranżerem i producentem muzycznym.

W ślady matki, Ewy Żuławskiej-Bogackiej, poszła natomiast Agata Bogacka, artystka zajmująca się głównie malarstwem, choć również rysunkiem, fotografią, tworzeniem obiektów i instalacji.

Zakorzeniona dekonstrukcja, ewoluuje zmieniają, język sztuki, muzyki, literatury … dekonstrukcja w rodzinach elitarnych, potrzebna jest tylko w trzech pierwszych pokoleniach, bowiem wszystko, co jest dekonstrukcją, staje się rzeczywistością i normalnością, prowadząc świat przez pryzmat szaleństwa, na skraj ludzkiej artystycznej – głupoty …

Wawrzyniec Żuławski (1916–1957) kompozytor, muzykolog, krytyk muzyczny, taternik i alpinista o światowej renomie.

Jako żołnierz Armii Krajowej uczestniczył w powstaniu warszawskim. Był profesorem w Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie i w Łodzi.

W jego życiorysie, jak u każdego masona i syjonisty, nie brak wątków heroicznych. Wraz z matką, Kazimierą Żuławską, podczas niemieckiej okupacji, dawali w swoim mieszkaniu schronienie Żydom.

Izraelska organizacja Yad Vashem odznaczyła ich medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

( Jakie to realne i odrealnione, syjonista dostaje medal za ratowanie Żydów, którzy nie potrzebowaliby pomocy, gdyby nie syjonistyczna idea faszyzmu i nacjonalizmu … )

W imieniu matki i brata w ceremonii ich uczczenia w Jerozolimie w 1981 roku uczestniczył Marek Żuławski.

Jacek Żuławski (1907–1976) – malarz, grafik, taternik, żeglarz, profesor Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych) w Gdańsku.

Syn Zygmunta Żuławskiego (brata Jerzego Żuławskiego), jednego z wybitniejszych działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej, posła na Sejm, publicysty.

W roku 1927 roku, rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni Władysława Jarockiego i Wojciecha Weissa.

W 1929 roku, przeniósł się do Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie studiował u Felicjana Kowarskiego i Leonarda Pękalskiego. W 1935 roku, wyjechał do paryskiej pracowni Józefa Pankiewicza.

W jego malarskiej twórczości dominowały pejzaże, martwe natury, portrety. Do jego bardziej znanych i cenionych prac należą między innymi: projekt wnętrz Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku; polichromia sali Białej i sali Zodiaków; 12 drzeworytów do poematu „Niobe” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego; rysunki satyryczne do apokryfu Boya-Żeleńskiego „Odsiecz Wiednia, czyli toaletka królowej Marysieńki”.

Mirosław Żuławski (1913–1995) – prozaik, reportażysta, publicysta, felietonista, dyplomata. Ukończył Wydział Prawa i Studium Dyplomatyczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie (1935).
Przyjaciel innego znanego syjonisty Jacka Kuronia.

https://archiwaipnpolska.wordpress.com/2012/08/24/jacek-kuron-archiwa-ipn/

W latach 1945–1949 przebywał jako radca kulturalny na placówce w Paryżu, a w latach 1949–1952 w Pradze. Później wchodził w skład zespołu redakcyjnego „Przeglądu Kulturalnego” (1952–1957), publikował też w tygodniku „Świat”. W latach 1956–1965 znów pracował w Paryżu reprezentując Polskę w UNESCO.

Od 1971 roku, był wicedyrektorem departamentu MSZ. Lata 1974–1977 spędził w Dakarze jako ambasador PRL w Senegalu. W 1978 przeszedł na emeryturę.

Łukasz Żuławski – drugi po Andrzeju syn Mirosława – urodził się w 1947 roku w Paryżu. Jest artystą plastykiem, okazjonalnie również aktorem.

Zagrał jako dziecko w „Tajemnicy dzikiego szybu” Wadima Berestowskiego (1956), a szesnaście lat później w filmie „Diabeł” swego brata Andrzeja.

Współtworzył scenografię do filmu „Chaos” (2006) swojego bratanka Xawerego Żuławskiego.

Kolejny syn Mirosława to Mateusz (Mathieu) Żuławski, romanista – urodzony w 1948 roku w Paryżu.

Wieloletni nauczyciel francuskiego, współautor podręcznika konwersacji w tym języku, dyrektor kursów w Instytucie Francuskim w Warszawie. Tłumacz wszystkich książek swojego brata Andrzeja Żuławskiego, również na język francuski.

Z kolei Błażej Żuławski (wnuk Mirosława, syn Mateusza) urodzony w 1983 roku w Warszawie, jest z wykształcenia operatorem filmowym po PWSFTViT w Łodzi. Pracuje jako dziennikarz, fotograf i producent telewizyjny.

Andrzej Żuławski (ur. 22 listopada 1940 we Lwowie, zm. 17 lutego 2016 w Warszawie) – reżyser filmowy, scenarzysta, aktor, pisarz.

Syn pisarza i dyplomaty Mirosława Żuławskiego. Stryjeczny wnuk Jerzego Żuławskiego, autora „trylogii księżycowej”, którą zaadaptował na potrzeby ekranu w filmie „Na srebrnym globie”.

Andrzej Żuławski asystował masonów i syjoniści Andrzejowi Wajdzie, przy realizacji trzech filmów, potem debiutował jako reżyser krótkometrażówkami nakręconymi dla polskiej telewizji.

W 1971 roku powstała „Trzecia część nocy” z Małgorzatą Braunek i Leszkiem Teleszyńskim, rok później „Diabeł” w podobnej obsadzie wzbogaconej kreacją Wojciecha Pszoniaka.

W 1976 roku Żuławski rozpoczął zdjęcia do monumentalnej ekranizacji powieści „Na srebrnym globie”. Zatrzymaną przez władze produkcję mógł ukończyć dopiero po dziesięciu latach.

We Francji nakręcił między innymi „Opętanie” z Isabelle Adjani, „Kobietę publiczną”, „Moje noce są piękniejsze od waszych dni” z Sophie Marceau, „Borysa Godunowa” i „Błękitną nutę” z Januszem Olejniczakiem w roli młodego Chopina.

Popatrzcie na tytuły i fabułę jego obrazów – podnieta, strach, demonizm (egoizm) i sadyzm, mieszają się z obłąkaniem, egoizm ponad altruizm, kłamstwo zwycięzca nad prawdą, dekonstrukcja, jest wyciągana z człowieka, jak jego wnętrzności, którymi sam się dusi …

Jego trudne w odbiorze filmy wywołują kontrowersje, są jednak oblegane przez widzów, jak między innymi bulwersująca „Szamanka” według prozy Manueli Gretkowskiej.

Jest ojcem trzech synów: Xawerego Żuławskiego (ur. 1971) z małżeństwa z Małgorzatą Braunek, Ignacego (ur. 1978) ze związku z polską malarką Hanną Wolską i Vincenta (ur. 1995) ze związku z Sophie Marceau.

” Moi synowie jak tylko mogą, spotykają się i mam nadzieję, że tak pozostanie. Żuławscy zawsze trzymali się razem. Mój ojciec wychowywał się w domu pełnym rodzeństwa, kuzynów bliższych i dalszych. Do tego stopnia, że dzisiaj nie wiem, kto jest moim stryjem, a kto nie.

Dziadek był jednym z dziewięciorga dzieci, a w pokoleniu wcześniejszym, z którego pochodził pisarz Jerzy Żuławski i Zygmunt Żuławski, którego Stalin sobie upatrzył na pierwszego prezydenta PRL, było pięciu braci. ”

Jerzy, oprócz filozofii Spinozy, której poświęcił jeszcze popularnonaukową książkę „Benedykt Spinoza -Człowiek i Dzieło”, studiował filozofię współczesną opartą na założeniach znanych masonów : Friedricha Nietzsche, Arthura Schopenhauera, Eduarda Hartmanna), a także Biblię, Talmud i filozofię Wschodu.

Syntetyczny moneizm

Lektury te wpłynęły na kształt jego koncepcji filozoficznej, którą nazwał syntetycznym monizmem, a która była oryginalnym sposobem rozwiązania dylematów Młodej Polski.

Zwolennik metafizyki i koncepcji sztuki pełniącej jej funkcję usiłował nadać dopracowany kształt intelektualny hasłu „nagiej duszy” i teorii symbolu jako wyrazu Absolutu.

( Jeśli, nie rozumiesz, to wyobraź sobie elity, jako czcicieli dowolnego bóstwa i dowolnej religii, ponieważ każde odniesienie religijne utożsamiane jest z wiarą plebsu, w geniusz architekta – Boga – człowieka odwzorowanego w postaci idola, stojącego na czele ludu …

http://czuwajacy.blogspot.com/2017/12/narodziny-i-smierc-boga-czyli-tworzenie.html )

Tak jak inni programowi twórcy tej formacji, zajmował się problemami rozwoju i przyszłości kultury, rolą indywiduum w życiu społecznym, statusem geniusza i warunkami twórczości.

Jego syntetyczny monizm opierał się na przekonaniu, że Byt ma charakter zarazem materialny i duchowy, jest jednocześnie Absolutem i procesem.

Odkąd wskutek ewolucji przyrodniczej wykształciła się świadomość indywidualna, rozwój odbywa się w świecie kultury.

Motorem rozwoju są zawsze wybitne jednostki, zdolne do tworzenia własnych syntez – projektów świata.

Rzeczywistość zewnętrzna prowokuje do tworzenia syntez naukowych, potrzeby wewnętrzne – syntez filozoficznych i artystycznych. Tym ostatnim przyznaje największą wartość: stwarzają nowe obszary Bytu, zbliżając się do poznania absolutnego.

Żuławski, nie podziela obaw Stanisława Przybyszewskiego przed niszczącą siłą intelektu. Zagrożenie rozwoju widzi nie w racjonalności poznania naukowego, lecz w powstawaniu faktycznej syntezy społecznej: społeczeństwa o zaspokojonych potrzebach materialnych, lecz ospałego duchowo i niszczącego przejawy indywidualizmu.

Eseje Żuławskiego ukazały się także w tomach: „Prolegomena” (1902), „Szkice literackie” (1913), „Przed zwierciadłem prawdy. Szkice filozoficzne” (1914).

Oprócz eseistyki literacko-filozoficznej, która odegrała ważną rolę w okresie Młodej Polski, Żuławski uprawiał inne gatunki literackie.

Opublikował liczne przypowieści filozoficzne zebrane w tomach: „Opowiadania prozą” (1902), „Kuszenie szatana” (1910), „Bajka o człowieku szczęśliwym” (1910). Był autorem wielu nowel oraz cyklu powieściowego o tematyce współczesnej „Laus feminae” (1914-1916).

Napisał wiele dramatów o tematyce historycznej i współczesnej, chętnie wystawianych przez teatry w Krakowie, Warszawie i we Lwowie. Największym powodzeniem cieszyła się baśń sceniczna „Eros i Psyche” (1904) przedstawiająca – w siedmiu odsłonach dziejących się w różnych momentach historii – odwieczną walkę dobra i zła, ducha i materii. Dramat posłużył również jako libretto do opery Ludomira Różyckiego.

Inne dramaty o tematyce historycznej to: „Dyktator” (1903, napisany dla uczczenia rocznicy powstania styczniowego), „Ijola” (1905), „Koniec Mesjasza” (1906), „Gród słońca” (1911). Tematykę współczesną zawierały dramaty „Wianek mirtowy” (1903), „Gra” (1906) i „Za cenę łez” (1909).

Zgodnie z duchem epoki bohaterami utworów literackich były zazwyczaj jednostki wybitne, uwikłane w mechanizmy historii i życia społecznego. Bohaterkami zaś – kobiety fatalne, demoniczne, uosabiające niszczącą potęgę płci.

Żuławski opublikował też kilka tomików poezji, które zebrane zostały w 4-tomowym wydaniu „Poezje”(1908). Jego wiersze przepełnione były refleksją filozoficzną dotyczącą ludzkiego poznania, doświadczania siebie i świata. Dużo utworów miało charakter patriotyczny w ujęciu legendy elit.

Twórczość literacka Żuławskiego interesuje dziś głównie koneserów i historyków literatury. Dla współczesnych czytelników jednak jest on przede wszystkim autorem „Trylogii księżycowej” („Na srebrnym globie”, 1903, „Zwycięzca”, 1910, „Stara ziemia”, 1911). Dziś czytana jako powieść science fiction, w intencji autora była zbeletryzowaną refleksją nad procesami cywilizacji.

Wykorzystując najlepsze wzory powieści fantastycznej (Jules Verne, Herbert Wells) opisał Żuławski pierwszą ziemską, nieudaną wyprawę na Księżyc.

Ocalali rozbitkowie dają początek nowej rasie Selenitów, odciętych od źródeł kultury, dysponujących niezrozumiałymi szczątkami przedmiotów i ustnym przekazem o ziemskim pochodzeniu, który daje początek mitowi religijnemu.

Dwie pierwsze części trylogii przedstawiają właśnie mechanizmy powstawania i rozwoju religii oraz porządku społecznego. Część trzecia przenosi akcję na Ziemię, gdzie cywilizacja się starzeje: zapewnia postęp techniczny i dobrobyt, ale zmierza do unifikacji społecznej i zaniku indywidualizmu. Ta filozofia kultury wpisana jest w brawurową, sensacyjną akcję obfitującą w dramatyczne wydarzenia i barwne postaci.

Niezwykle sugestywna obrazowość pejzażu księżycowego została wykorzystana (wręcz do przesady) w warstwie plastycznej filmu „Na srebrnym globie” (premiera 1989), który na podstawie powieści nakręcił Andrzej Żuławski, stryjeczny wnuk pisarza.

Zrozumcie, że wirus dekonstrukcji rodzi się w człowieku, za pomocą lustra cywilizacyjnego, którym rządzi hierarchia i elita kulturalna …

Jeśli gen władzy, osadzony jest na wielopokoleniowej strukturze rodzinnej, nikt z was nie dojrzy prawdy, bo kultura ewoluuje wraz z ewolucją formy władzy j religii prowadzonej przez te same rodziny od tysiącleci …

Kiedy jedno pokolenie żyje na koszt społeczny, jest wciągnięte w sitwę wspólnej idei, to następne pokolenie nie musi uczestniczyć aktywnie w strukturze masońskiej, wiedząc że zasadą przetrwania, jest urzeczywistnienie idei utopii hierarchicznej …

Jeśli, tradycja siły i strachu, staje się wiarą, to nikt nie podważy iluzji rzeczywistości, bowiem strach przed utratą zdobytych fetyszy, tworzy abstrakcyjny lęk przed siłą władzy, zdobytej w sposób nie moralny …

Dla uzupełnienia polecam wywiad Piotra Mareckiego z Andrzejem Żuławskim :

PM: Wracając jeszcze do edukacji, bardzo interesujące wydaje mi się, jak pan przyswoił polski romantyzm.

W liceum we Francji, ucząc się równolegle w dwóch szkołach francuskiej i polskiej musiał pan zapoznać się z dwoma romantyzmami.

Zastanawiam się, na czym by ta różnica mogła polegać? Gdyby pan przyswoił romantyzm, będąc tylko i wyłącznie w Polsce, byłaby to inna lektura. Pytanie wydaje mi się o tyle istotne, że od razu później pan wchodzi w Szkołę Polską, opartą na romantyzmie, robi pan także Diabła, film, bądź co bądź, o tym okresie.

Z pięciu romantyzmów, które ja jako tako znam – to znaczy oprócz polskiego jeszcze mam na myśli romantyzm francuski, angielski, niemiecki i włoski – uważam, że polski romantyzm jest najświetniejszy, najlepszy literacko i najciekawszy myślowo.

To była niebywała eksplozja talentów, rzadka w jednym miejscu. W Rosji jednocześnie były talenty literackie bardzo silne, ale nie było romantyzmu. Nawet Puszkin nie jest romantykiem, oprócz dwóch opowiadań troszeczkę zerżniętych z Waltera Scotta. Ciut, ciut bardziej romantykiem jest już Lermontow, ale też w sumie nie bardzo.

Polski romantyzm miał – to zabrzmi gorzko – idealną sytuację. To znaczy nie było kraju. Byliśmy w okowach, mieliśmy wygórowane pojęcie o własnym narodzie, misji, oparte na faktach bohaterstwa historycznego.

Mieliśmy wspaniałe złoża, na których ten romantyzm mógł się budować. Język polski się o wiele bardziej nadaje do poezji niż francuski, wbrew temu, co się sądzi.

Język polski się za to totalnie nie nadaje do filozofowania, nie ma polskiego filozofa sensu stricte, nie ma. To jest albo adaptacja z niemieckiego, albo wręcz tłumaczenie, albo adaptacja myśli przeważnie niemieckiej na nasze warunki.

A drugie takie złoże bardzo silne w Polsce, a które np. we Francji kompletnie się nie liczyło, było nieobecne, to jest masoneria, to znaczy różokrzyżostwo i masoneria. Dlaczego Mickiewicz był tak podejmowany w Rosji, jak się tam w końcu znalazł?

Dlatego, że był w kręgach masońskich, które go tam wepchnęły i natychmiast miał posadę, natychmiast nic nie robił, tylko brylował po salonach.

Skąd miał pieniądze, jak pan sądzi? A dlaczego go nie chciała ta cała Maryla? Bo on był różokrzyżowcem bardzo niskiego stopnia, a ona była bardzo wysokiego, a jej brat był jeszcze wyższego.

To była ta masońska arystokracja. Nie chodziło o pozycję społeczną, oni się w ogóle poznali przez to, że byli różokrzyżowcami. Inaczej bakałarz Adam by w ogóle w te progi nie wlazł.

Już nie mówiąc o innych, o Norwidzie czy Słowackim. Więc u nas był grunt na to, żeby romantyczność wybuchła z taką siłą, a w dodatku tak wspaniale powikłaną.

Proszę zwrócić uwagę, jakież ten Żyd nie-Żyd, a późniejszy towiańczyk Mickiewicz ma za sobą zasoby myślowe. Wielkiej improwizacji się nie zrozumie, o czym często piszę, jeżeli się nie czytało Kabały, jeśli się nie wie, kto to był Sabbataj Cwi czy Jakub Frank, bo przed Towiańskim był frankizm.

Stąd to „z matki obcej”. Matka Mickiewicza była frankistką, prawdopodobnie ojciec też był Żydem, aczkolwiek jest to najściślej ukrywane. To jest bogactwo. A niech pan spojrzy na Słowackiego i z kim żyła jego matka pani Becu i kogo piorun trafia [w Dziadach części III].

To są strasznie bogate rzeczy w samych życiorysach tych ludzi, których Francuzi nie mają, Niemcy nie mają, oni mają prostsze życiorysy, Anglicy też ich nie mają prócz Byrona, który sam sobie zrobił życiorys niebywały – potwór kuternoga – ale dobrze, że zginął w końcu w Grecji z pistoletem w ręku prawie. A Mickiewicz umarł otruty, bo chciał stworzyć Legion Żydowski.

Barwność tego wszystkiego jest niesłychana, barwność polska w życiorysach, barwność ich literatury. To jest genialne! Jeżeli Polak nie kąpie się w tym, to de facto nie rozumie, czym tak naprawdę jest nasza kultura, która jest wielorasowa, wielojęzyczna, wieloreligijna, jest totalną odwrotnością tego, co mamy w tej chwili.

PM: Ale czy ten racjonalizm francuski, pan studiował filozofię, wpłynął na postrzeganie tego polskiego?

Racjonalizm francuski nie istnieje, to jest legenda, którą stworzyli sobie Francuzi. Ich główny racjonalista, czyli Pascal, przez całe życie zmierzał tylko do jednego, żeby tylko udowodnić za pomocą rozumu istnienie Boga, co jest sprzecznością samą w sobie.

No i wylądował w końcu na stufrankówkach. Portret jego był na bilecie bankowym, to jak gdyby wszystko tłumaczy. Francuzi są narodem o wiele mniej racjonalnym niż Polacy. Dam panu przykład, który często cytuję.

Jak to jest możliwe, żeby na przestrzeni kilku tygodni czy miesięcy na tym samym balkonie na placu Zgody ten sam tłum oklaskiwał marszałka Petaina, największego kolaboracjonistę w całej Europie – Francja wówczas wydała dekrety antyżydowskie o wiele ostrzejsze od norymberskich – a w kilka tygodni potem generała de Gaulle’a, którego tenże Petain zasądził na karę śmierci?

Na tym samym balkonie, ten sam tłum! Jeszcze strzały było słychać w mieście. To jest naród totalnie nieracjonalny. Oni mają tylko jedną racjonalność: to jest naród chłopski, to jest chłopstwo niebywale dobrze zorganizowane, każdy sobie rzepkę skrobie, ale w sposób niebywale zorganizowany. A Polacy mówią, że są narodem chłopskim. To nieprawda, Polacy są narodem wiejskim a nie chłopskim.

PM: Co to znaczy?

To znaczy, że tu nikt każdy sobie. Wieś to jest taka bezładna kupa, co zawodzi w kościele i działa razem. Wieś to jest Lepper. W Polsce wieś to jest element najbardziej kołtuńsko-aspołeczny, w sensie budowy państwa. We Francji to jest najbardziej państwowotwórcza część narodu.

PK: Bo Francja nie została przeorana przez 40 lat PRL-u.

Nie proszę pana, to w ogóle nie na tym polega. Dlaczego Polska jest podobna do Rosji? Dlatego, że poddaństwo zlikwidowano na przestrzeni dwóch tych samych lat i to przez Rosję.

Polska jest taka, jaka jest, bo tutaj chłop był niewolnikiem do 1864 roku i nic nie mógł. Był gorzej niż murzyn, niewolnik w Ameryce, to było dno być chłopem w Polsce i dlatego Polska jest, jaka jest. A we Francji grubo przed rewolucją w 1798 roku obowiązki chłopa wobec pana były już zniesione, zostało ich tylko kilka.

Zniosła je ostatecznie rewolucja francuska. Ale chłop od dawna był człowiekiem wolnym, handlującym czym chciał i jak chciał. I dlatego tam jest zupełnie inne chłopstwo.

(Ten wywiad, nie był dla plebsu, lecz dla zamkniętego środowiska, które rozumuje, czym jest teatralna władza elit na głupim społeczeństwem, wierzącym w idee cywilizacji i kultury …)
……..

Moja prawda, nie jest obiektywna, ponieważ taka prawda, również nie istnieje (zdobywanie wiedzy od kogoś, nie jest obiektywne), moja prawda, jest trudem zdobywania faktów i dlatego, niszczy się moje strony i inne formy działalności … Jestem silnikiem tożsamości, która daje ziarna przebudzenia każdemu, kto chce iść w stronę prawdy, tożsamej z wolnym i równym człowieczeństwem …

Dydymus
Akademia Filozoficzna Dydymusa
Liga Świata
Samostanowienie i Samoograniczenie
https//:trueshopl.wordpress.com
https//:pomagam.pl/ligaswiata

Reklamy